Po ilu latach niszczymy dokumenty

A file cabinet and lots of shredded paper.

Wszyscy mamy w domu szuflady lub pudełka, w których piętrzą się sterty starych rachunków, faktur, wyciągów z banków i paragonów z zakupów. Niszczenie dokumentów, zwłaszcza tych niepotrzebnych i zalegających, z pewnością oczyszcza mieszkanie. Zanim zabierzemy się ze generalne porządki, sprawdźmy, po ilu latach można wyrzucić druki.

Jak długo przechowywać domowe rachunki?

Rachunki za dostarczenie usług, a właściwie dowody na to, że je opłaciliśmy, przechowujmy przez 3 lata. W tym czasie wystawca faktury może sprawdzić, czy rachunek jest opłacony. Wprawdzie zdarza się to rzadko, ale jest możliwe, że bank z jakiegoś powodu nie zaksięgował wpłaty, pieniądze wróciły na nasze konto, a my tego nie zauważyliśmy. Jeśli robimy przelewy internetowe, na rachunku zapiszmy datę przelewu, a jeszcze lepiej ściągnijmy na dysk komputera potwierdzenie przelewu z adnotacją, którego rachunku dotyczy. W ten sposób oszczędzimy miejsce i nie będziemy produkować kolejnych papierów. Absolutnie nie wchodzi w grę niszczenie dokumentów potwierdzających wpłatę w kasie, one są dowodem wpłaty.

Close up on a cross shredder with paper

Czego nigdy nie wolno wyrzucać?

Niszczenie dokumentów nigdy nie może dotyczyć aktów stanu cywilnego. Załóżmy specjalny skoroszyt i w nim przechowujmy akty urodzenia i ślubu, metrykę chrztu, świadectwo bierzmowania, akty zgonu osób z najbliższej rodziny oraz orzeczenie o rozwodzie. Wydawanie odpisów tych druków zazwyczaj jest płatne, więc lepiej mieć je w domu. Jeśli mamy dzieci, koniecznie przechowajmy akt urodzenia i chrztu pociechy. Nie wyrzucajmy dokumentów świadczących o zdobytym wykształceniu (świadectwa, dyplomy, zaświadczenia) oraz druków związanych z naszą drogą zawodową. Niszczenie dokumentów świadczących o długości zatrudnienia nie jest rozsądne. Zdarzyć się bowiem może, ze instytucje obliczające wysokość naszej emerytury „zgubią” kilka lat naszej zawodowej ścieżki, a wtedy będziemy musieli udowodnić prawo do świadczeń emerytalnych. Odłóżmy także dokumenty majątkowe, czyli akty kupna lub sprzedaży nieruchomości, przydziały mieszkań, a także polisy ubezpieczeniowe.

Co z rachunkami i dokumentami z banku?

Dokumenty z banku, zwłaszcza umowy kredytowe, zachowajmy do czasu spłaty zadłużenia i otrzymania z instytucji stosownego zaświadczenia. Niszczenie dokumentów świadczących o tym, że korzystamy z pewnych usług, również nie jest rozsądne. W razie potrzeby będziemy mogli sprawdzić szczegółowe warunki umowy. Zostawmy również polisy ubezpieczeniowe dotyczące mieszkania, a także obowiązkowego OC. Wprawdzie firmy mają bazy danych, ale lepiej mieć umowę.

Jeśli kupiliśmy produkt, który jest objęty gwarancją, odłóżmy ją na tak długo, jak jest ważna. Pamiętajmy, by do dokumentu gwarancyjnego dołączyć rachunek, który warto skserować (tusz blaknie, a data zakupu musi być widoczna).

Gromadzenie w domu makulatury nie jest dobrym rozwiązaniem, ale tak, jak pozbywanie się starych gazet znajduje uznanie wielbicieli minimalizmu, tak niszczenie dokumentów z pewnością nam się nie opłaci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *